praca dla pilotów
Zaloguj się
Zarejestruj się

5693
Wysłano 35301 ofert pracy
2938
instruktorów
2287
z turystyki
1265
sterników
1206
ratowników
510
sędziów sportowych
622
trenerów
362
menadżerów
440
fizjoterapeutów

Od ilu lat uczyć dziecko ...

praca instruktora

To , że nie dopisałem ...jazdy na nartach nie jest przypadkiem. W zasadzie to jest odpowiedź na pytanie!

W swojej pracy na stoku ciągle spotykam się z pytaniem - Od ilu lat uczyć dziecko jazdy na nartach? Odpowiadam pytaniem:

- A jak bardzo kocha Pani swoje dziecko?

Od ilu lat dziecko ma się uczyć określa ustawa. Dzieci idą do szkoły od 7 (lub 6) roku życia. Dlaczego? Chyba dlatego, że w tym wieku już można im zlecić zadanie i wymagać jego wykonanie. Od takiego wieku można im coś opisać i są w stanie sobie wyobrazić wykonanie tej czynności. Potrafią już myśleć abstrakcyjnie.

 

Siedzę na krzesełku wyciągu i przysłuchuję się rozmowie współpasażerów. Tatuś małej dziewczynki pyta jadącego z nimi instruktora narciarskiego.

- A od ilu lat mogę uczyć młodszą córkę -. Moje zmysły się wyostrzyły.

- A ile ma lat ?- pyta instruktor. Młody człowiek w kolorowej kurtce z naszywką PZN-SITN, szacun.

- Dopiero 1,5 roku-

- Wie Pan... - instruktor zawiesza głos dodając dramaturgii – w zasadzie to już może zaczynać. My (instruktorzy...z plakietką!?) mamy takie zdanie, że dziecko można uczyć jeździć na nartach , jak tylko zacznie chodzić ... a nawet wcześniej. –

Już od dawna mam zasadę , nie wcinania się w rozmowę obcych , ale adrenalina mi zaczęła walić. Kolega (po fachu) chyba zbyt dosłownie wziął do serca że Lidsey V „urodziła się z nartami”. Nie wtrąciłem się w rozmowę, licząc na rozsądek ojca. Zabolało mnie tylko to „my instruktorzy” , bo dotyczyło to i mnie... a ja tak nie uważam.

No dobrze , więc w końcu jakie jest moje zdanie w temacie...w końcu to mój blog.

Jak w ustawie- 6, ew. 7 rok życia... wszystko przed tym to zabawa. No właśnie – zabawa. Gdzie znikły „żłobki narciarskie” ? Gdzie metodyka pracy z dziećmi? Może jest , ale na którym stoku?

Zacznijmy od podstaw. Sprzęt.

Każdy rodzic wie, że najwięcej radości i troski  jest z drobnym faktem, że dziecko ciągle...rośnie! Wyrasta z ubrania, obuwia i wielu innych kosztownych przedmiotów. Coraz popularniejsze staje się wymienianie tymi przedmiotami lub handel wtórny... co nie każdy toleruje. O ile narty można odkupić to buty już mniej zachęcają. Korzystają na tym producenci i windują ceny za nowy sprzęt jak się patrzy.

Wypożyczalnie?! To już temat na inny blog, ale spróbujcie znaleźć narty dla 4-5 letniego dziecka, które będą reagowały elastycznością na jego wagę. Spróbujcie znaleźć buty które utrzymają malca z ugiętym stawem skokowym do przodu i nie pozwolą wisieć na tyłach...

Pierwsze kroki... no właśnie! Wielu rodziców przyprowadza na naukę malca, który jeszcze nie stał na nartach, nie robił pierwszych kroków. Przypinają mu jakieś dziwne przedmioty, które mu uniemożliwiają chodzenie... rozpoczęte tak niedawno!

Co więc mamy robić skoro to wszystko jest „beeee” ?

Weźmy młodego na płaski teren i połóżmy koło niego narty ... i kijki! (kijki to temat na kolejny blog!). Daję sobie uciąć ...nartę , że po chwili wykombinuje jak je przypiąć. Zacznie chodzić. No właśnie! Pierwszy sezon (zakładając , że większość dzieci w PL spędza na stoku jedynie 2 tygodnie ...), niech dziecko sobie chodzi, podchodzi pod nierówność i samo zjeżdża. Niech się „zaprzyjaźni” z tymi nowymi, nieporęcznymi udziwnieniami przy butach. Kiedy już będzie wiedziało, że grawitacja ma swoje prawa i narty się raz ślizgają a raz nie, będzie gotowy. Chcecie to zlecić instruktorowi...wasza kasa...wyrzucona!

Dziecko jest gotowe. Ma sprzęt. Nie „jakieś” narty na próbę, za duże , bo „na wyrost”. Nie starego typu , bo to „tylko dla dziecka”. Narty zgodne ze wzrostem, o malutkim promieniu skrętu. Kijki! Tak kijki kochani rodzice! Gadka , ze kijek można wbić sobie w oko nie potwierdzają statystyki. Jak trudno się poruszać małemu człowiekowi bez tych bocznych „stabilizatorów” wie tylko wasze dziecko. Jak ograniczone możliwości nauki jazdy na nartach ma malec bez kijków wie tylko ...niewielu instruktorów.

Jak uczyć? No w zasadzie to ma wiedzieć instruktor. Problem w tym, że instruktor to nie butelka Coli i nie każdy jest taki sam, czytaj: nie każdy uczy tak samo, czytaj: nie każdy wie jak uczyć, lub co gorsza wie , ale nie chce.

Wprawdzie temat „instruktor stokowy” przeznaczyłem na inny blog, ale nie da się tego pominąć teraz.

Instruktor stokowy - to moje określenie na instruktora pracującego na konkretnym stoku. Pracuje na tym stoku nie dlatego, że lubi ten stok, ale dlatego, że tu dostał pracę. Jest to o tyle istotne, że w fazie nauki stok należy dobierać do aktualnych umiejętności kursanta ( w każdym wieku, nie tylko dzieci). Omówię tą kwestię szerzej w blogu „Stok Idealny”. Tak więc stok wybierajmy sami.

Inną cechą instruktora stokowego jest to, że jest ... drogi! Z zasady połowę stawki zabiera właściciel szkoły, więc mamy instruktora który czuje się „niedopłacony”.

„Stokowy” pracuje na godziny z wieloma klientami dziennie i nie jest w stanie zapamiętać co uczył naszego malca wczoraj, jeśli w ogóle trafimy na tego samego następnego dnia. „Poznanie” dotychczasowych umiejętności nowego kursanta i znalezienie metody którą do niego „dotrzemy”, zajmuję instruktorowi ok. pół godziny. Co więc może on zrobić jeśli wykupimy tylko jedną?

Ucząc dzieci, praca „stokowego” jest pilnie obserwowana przez Tatusia, więc by „wziął” nas jutro muszą być postępy! Tak więc instruktor nie myśli o efektywnym programie dla tego malucha, tylko jak go najszybciej „uruchomić” ku uciesze Tatusia. A jak to najlepiej zrobić?

Pizza! Czyli nasz „pług”. Tego się uczy malucha! Dlaczego? Bo już po godzinie mały jedzie sam w dół... co ma czynić nasze wyjątkowo zdolne dziecko... bo nasze. A  to ,że ta „Pizza” (  kawałek pizzy przypomina ustawienie kątowe w pługu- popularne określenie w Alpach) stanie się podstawą jazdy na następne kilka lat, że naraża stawy dziecka, że wszelkie „odpłużanie” będzie gehenną na następne sezony ... ale to już nie jest problem instruktora stokowego. Co robić?

Po pierwsze „wyjąć” instruktora ze stoku...czyli umówić się z nim na innym stoku. Po pierwsze zarobi pełną stawkę (dając wam niezły rabat!), po drugie będzie kontynuował naukę z dnia na dzień. Przestanie być "stokowy"! Prosimy go o pokazanie nam aktualnych uprawnień i co najważniejsze, umawiamy się, że nie będzie Pizzy! Obecnie każdy instruktor narciarski zna metodę nauki jazdy na nartach zjazdowych bez technik oporowych. Jeśli się uprze, że bez pizzy ani rusz, to ...szukamy innego.

Po drugie: dokształcamy się w teorii nauki jazdy na nartach zjazdowych. To , ze sami nie jeździmy nie jest przeszkodą. Stanie się nią jak nasze dziecko „chwyci krawędzie”. Teraz ocenimy obiektywnie efekty pracy instruktora. Będziemy w stanie rozróżnić pracę „pod rodzica”, a skuteczną naukę jazdy na nartach. Pozwoli to też na poprawę naszej własnej jazdy. Tu też trzeba wykazać czujność, bo niewiele jest materiałów które mówią o "wspólczenej" metodzie nauki jazdy na nartach, jaka jest jazda na krwędziach (modnie określana carvingiem), bez jazdy oporowej tzw. christianni.  Jeśli mamy trudności ze znalezieniem lektury, wystarczy przeczytać kilka moich blogów. Polecam „Nauka jazdy na nartach zjazdowych- Nie rób tego w domu”.

Czy już wiemy jak nauczyć dziecko jeździć na nartach zjazdowych? Zaufajcie mi...Nie! Ja tego nie wiem i nigdy do końca nie będę wiedzieć. Póki będę miał tego świadomość , będę dobrym instruktorem.

 

 

Jesionkówka 14 Marca 2010

 

Własnie oddałem do wydawcy swoją książkę "SKI 21- Nauka Jazdy na Nartach w XXI wieku"... powinna ukazać się przedpremierowa sprzedaż (Alle) w maju 2011...

Jesionkówka 25 Luty 2011

 

 

 

 

 

 

 

 



Zbigniew Mazuś
2010-03-14 16:17:00
Średnia ocen: 8, oddanych głosów: 32
Oceń bloga:
Jesteś niezalogowany. Twoje IP zostanie zapamiętane przy głosowaniu.

Zaloguj się by dodawać komentarze

Wpis nie został jeszcze skomentowany.
instruktor

Kursy IKO

sosnow

Jedziemy

Piloci wycieczeki

agenci turystyczni

opinie turystyczne
Malta ski w poznaniu zatrudni instr…[1]
Rekrutacja szczyrk mountain resort…[1]
Instruktor narciarstwa w val di fie…[1]

Ratownik wodny / instruktor pływani…[1]
Szukam pracy wychowawcy kolonii, in…[1]
Instruktor narciarstwa podejmie wsp…[1]

Disulfiram alcobuse tabletki pasozy…
Ketokonazol dermatofity drozdzaki g…
Ekstrakt swinskiej tarczycy supleme…